Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Zapomniane historie

Zapomniane historie

Żydzi to część bogatej i ciekawej historii Ziemi Trzebnickiej. Ostatnie ślady bytności społeczności żydowskiej na tych terenach bezpowrotnie zniknęły bądź znikają bezmyślnie niszczone. Na palcach jednej ręki można policzyć inicjatywy związane z zachowaniem pamięci o dawnych dziejach tej mniejszości.

Narzekamy, że inne nacje nie dbają, a wręcz planowo niszczą nasze nekropolie rozrzucone na terenach dawnych Kresów Wschodnich, tymczasem warto zadać sobie pytanie, czy aby przypadkiem my sami nie grzeszymy tu zaniedbaniem wobec osób innego wyznania lub narodowości, którzy w różnych okresach historii znaleźli miejsce spoczynku w naszej okolicy. Godnym naśladowania przykładem wyjścia poza uprzedzenia historyczne są z pewnością Prusice. W marcu 2016 roku grupa uczniów ze Szkolnego Koła Wolontariatu przy Zespole Szkół w Prusicach w Publicznym Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza wzięła udział w VIII edycji programu edukacyjnego “Przywróćmy Pamięć”, której celem było upamiętnienie istniejącego niegdyś w Prusicach cmentarza żydowskiego. Ideę upamiętnienia cmentarza poparł włodarz Prusic, burmistrz Igor Bandrowicz. Prusicka nekropolia przetrwała wprawdzie niemiecką okupację, ale zlikwidowana została w roku 1975 przez komunistyczne władze, które wpadły na pomysł użycia nagrobków do budowy murków i ścieżek w parkach, czy innych miejscach użyteczności publicznej. Podobny los spotkał inne cmentarze żydowskie położone na terenach Ziemi Trzebnickiej, włączając w to Trzebnicę.

O ile, o Prusickiej nekropolii wiemy niewiele, o tyle o trzebnickim cmentarzu żydowskim zachowało się więcej informacji. Wiadomo, że dla Gminy Żydowskiej ufundował go w 1844 roku niejaki Bandman, kupiec żydowski. Cmentarz otoczony był murem, a na jego terenie wybudowano dom pogrzebowy. Wzmożone zainteresowania mediów skupiło się na tym miejscu od listopada 1930 roku. Miejsce to stało się także symbolem protestu przeciwko agresywnej i depczącej wszelkie ogólnoludzkie wartości ideologii hitlerowskiej.

Wszystko przez wybryk dwóch nazistowskich półgłówków z Oleśnicy, którzy posłuszni swoim partyjnym przełożonym, w listopadzie 1930 roku zbezcześcili to spokojne, położone na uboczu miejsce ostatniego spoczynku. Spośród zanotowanych w całych ówczesnych Niemczech, od roku 1923, 101 incydentów związanych z dewastacją cmentarzy żydowskich, ten był wyjątkowy zarówno z powodu nieznanej wcześniej skali dokonanych zniszczeń, jak i perfidnej manifestacji mowy nienawiści. Poplecznicy Hitlera połamali 34 macewy i czerwoną farbą, jak przystało na partię “narodowosocjalistyczną”, wypisali na nagrobkach oraz domu pogrzebowym antysemickie hasła. Wszystko okrasili nieudolnymi bazgrołami trzech chrześcijańskich krzyży, swastyk i szubienicy.

Zdjęcia tego aktu bezprzykładnej głupoty obiegły ówczesną Europę i świat wywołując niemałe poruszenie. Na fali społecznego wzburzenia 28 listopada 1930 roku w Berlinie, pod auspicjami Centralnego Stowarzyszenia Obywateli Niemieckich Wiary Żydowskiej, odbył się protest przeciw bezczeszczeniu miejsc kultu i ostatniego spoczynku żydowskich gmin wyznaniowych. W geście solidarności dołączyło do niego ponad 600 chrześcijan, co przy umacniającej się władzy nazistów było nadzwyczaj odważną i wartą odnotowania decyzją.

W tym samym czasie hitlerowska “gadzinówka” “Voelkischer Beobachter” oskarżyła Żydów o to, że… “sami sprofanowali swój cmentarz w Trzebnicy”, żeby “użyć tego faktu jako broni w ataku na Hitlera i NSDAP”. Oczywiście, w cywilizowanej Europie tak prostacka manipulacja mogła spotkać się jedynie z uśmiechem politowania.

Trzebnicka Gmina Żydowska wyznaczyła nagrodę finansową za schwytanie sprawców profanacji, dzięki czemu nadzwyczaj szybko dopadła ich sprawiedliwość. Kiedy w kwietniu 1931 roku odbywał się proces w oleśnickim sądzie obaj przestępcy paradowali w partyjnych mundurach NSDAP i okazywali bezczelne zadowolenie ze swojego postępku. Zostali skazani, przez niezależny jeszcze wtedy sąd, na karę bezwzględnego więzienia. Niewykluczone, że po całkowitym przejęciu władzy przez nazistów, ci wyzuci z sumienia funkcjonariusze partyjni “realizowali” się w wojnie przeciw Polsce, jako część hitlerowskiej machiny śmierci.

Obecnie trzebnicki cmentarz żydowski to ponad 20-sto arowa działka położona na wzgórzu przy dawnym zjeździe z obwodnicy (aktualnie przy zjeździe z budowanej drogi szybkiego ruchu) od strony Obornik Śląskich. Teren ten od kilkudziesięciu lat jest zapomniany, zarośnięty, zaniedbany i wiecznie zaśmiecony. Po akcjach hitlerowców, szabrowników i komunistów pozostało trochę potłuczonych macew i gruzu… Pozostali także pochowani tam ludzie, którym po śmierci należy się odrobina szacunku i chociażby mały gest pamięci.

HoC

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i opublikowanych w nim utworów i/lub danych wyłącznie za pisemną zgodą Autora i TMZT.

Skomentuj