Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Trzebnica Wernera

Trzebnica Wernera

W wydawnictwach TMZT wiele razy publikowaliśmy rysunki Wernera. W 1988 r. TMZT wydało miniaturową publikację „Trzebnica na rycinie z XVIII i XIX w.” z jego rysunkami, a w IX „Brzasku” na okładce i wewnątrz książki, znalazły się jego rysunki przedstawiające widok miasta Trzebnicy, klasztor cysterek w Trzebnicy, kościół w Strupinie, pałace w Wiszni Małej i w Piotrowicach i kościół w Wysokim Kościele.

Dorobek dokumentacyjny tego Ślązaka z wyboru, jak na jednego człowieka, jest imponujący! – do „Topografii Śląska” wykonał 1400 rysunków piórem, w tym 128 widoków profilowych i 90 planów widokowych miast, ponad 550 widoków kościołów i 164 kościołów protestanckich, jak również 87 wyobrażeń siedzib zakonnych, licznych rezydencji wiejskich, pałaców i zamków. Werner był jednym z najwybitniejszych i najpłodniejszych wedutystów (malarzy widoków miejskich) europejskich. Przejechał i udokumentował na swoich rysunkach prawie całą Europę. Pozostawił widoki miast które później były sztychowane i wydawane w atlasach i na zbiorczych planszach przez słynne oficyny w Augsburgu. Jego „Tophgraphia Silesiae” zawiera 3 tysiące stron. Wernerem interesują się badacze w całej Europie. 21 listopada 2002 r. w Legnicy zorganizowano konferencję naukową poświęconą jego twórczości.

Towarzystwo Ziemi Głogowskiej w 1909 r. wydało publikację: „Friedrich Bernhard Werner (1630 -1776) – śląski rysownik europejskich widoków” autorstwa Angeliki Marsch. Werner był bardzo pracowitym i spostrzegawczym rysownikiem o dużej wyobraźni przestrzennej, potrafił bowiem wykonać wiernie panoramy miast z „lotu ptaka” nie dysponując dostępnym dziś balonem czy samolotem. I umiał przy pomocy paru kresek oddać charakterystykę architektoniczną danej budowli. Rysował intuicyjnie, bez używania skomplikowanych urządzeń pomiarowych. Był pracownikiem Śląskiej Kamerze Wojenno – Dominialnej i pracował przy obmiarach prowincji. Jako jeden z pierwszych zrozumiał że specyfiką śląską jest dwuwyznaniowość i w związku z tym w widokach miast i wsi pokazywał sylwety kościołów – katolickiego i protestanckiego. Profesor Jan Harasimowicz – historyk sztuki z Uniwersytetu Wrocławskiego zapowiada wydanie w najbliższych latach całości dzieł Wernera.

Historyczne widoki miast zyskały na znaczeniu przy ochronie zabytków i w krajoznawstwie. Są one czasem jedynym źródłem wiedzy o wyglądzie nieistniejących już lub bardzo zniszczonych zabytków. Sztychy i rysunki Wernera znajdują się w wielu muzeach m.in. w Berlinie, Wrocławiu, Krakowie, Pradze i Linzu.

F. B. Werner urodził się 28 stycznia 1690 r. we wsi Topola, należącej do opactwa cystersów w Kamieńcu Ząbkowickim. Pozostawił po sobie autobiografię napisaną między 69 a 75 rokiem życia. Opisał w niej swoje wędrówki i podróże, podjęte w ramach umów z wydawcami z Augsburga. Już w szkole przejawiał zainteresowanie do rysowania miejskich widoków. Może oglądane w młodości sztychy z widokami miast wzbudziły w nim tęsknotę do obcych krajów i zamiłowanie do podróży po Europie. Po krótkiej przygodzie z wojskiem (był paziem polowym i kształcił się w kunszcie inżynieryjnym), odbył siedmioletnią wędrówkę jak pisze w swojej biografii – było to życie pełne przygód śląskiego ”Robinsona”. Podejmował różne prace: m.in. był werbownikiem żołnierzy, zarządcą majątkowym, kawalerzystą, znachorem, tłumaczem librett operowych, „dyrektorem maszynerii teatralnej” u hrabiego Sporcka.
Ale w wędrówkach miał zawsze ze sobą szkicownik, w którym uwieczniał prawie każdą napotkaną miejscowość, uzupełniając komentarzami każdy rysunek; podawał odległość do najbliższego większego miasta, opisywał daną miejscowość i podawał skład wyznaniowy jej mieszkańców. W 1717 r. wystarał się o obywatelstwo Ołomuńca i tam poślubił córkę mieszczanina z Ząbkowic, Marię Kirchpitter. Pomimo to dalej udał się na wędrówkę.

W połowie lat dwudziestych objął posadę kancelisty u biskupa Franza Ludwiga we Wrocławiu. Kiedy wydawcy w Augsburgu dowiedzieli się o zdolnym wedutyście zamówili u niego szereg rysunków zamków, ogrodów, kościołów, pałaców. Przez 10 lat współpracował z nimi, oddając się swojemu zamiłowaniu do rysowania i podróży, czyniąc z tego profesję. Podróżował po całej Europie. W miesiącach zimowych dopracowywał, porządkował rysunki, i szkice, pisał objaśnienia, przerysowywał herby. Przemierzał wówczas ok. 500 km. miesięcznie, przeważnie drogami wodnymi. Wędrował zwykle sam, gdy nie mógł znaleźć gospody nocował pod gołym niebem.

Kopiował też widoki m.in. Stambułu, Jerozolimy, Londynu, Paryża, Madrytu. We Włoszech, gdzie przebywał 14 miesięcy, przypadkowo został zaaresztowany, bo rysował do późna w nocy w gospodzie i wzięto go za szpiega. Wykonał wtedy 73 widoków miast m.in. Rzymu, Neapolu, Florencji. Bolonii, Parmy, Genui, Turynu. Augsburg był w XVIII w. niemieckim centrum sztuki miedziorytniczej. Werner dla wydawców z Augsburga wykonał dwie serie widoków ogólnych miast europejskich na pojedynczych arkuszach. Następnie powstały serie 39 rysunków Wernera z widokami miast z terenu Śląska: Kłodzka, Jeleniej Góry, Wrocławia, Legnicy, Brzegu, Nysy i Świdnicy. Następnym zleceniodawcą był Martin Engelbrecht. Powstała wtedy seria 96 miedziorytów przedstawiających Wrocław i Nysę. Później powstało 7 serii poświęconych budowlom świeckim i sakralnym miast: m.in. Wrocławia, Brna, Ratyzbony, Pragi. Wykonał też 9 rysunków zamków śląskich – w Oławie, Opolu., Otmuchowie, Pruszkowie, Raciborzu i Żaganiu. Wykonał też wtedy rysunek opactwa w Trzebnicy. Następne serie (38 widoków) poświęcone były Florencji, Mediolanowi i Turynowi.

Około 1735 r. powstało 9 widoków śląskich Kościołów Pokoju i Kościołów Łaski: w Świdnicy, Jaworze, Głogowie, Kożuchowie, Kamiennej Górze, Żaganiu, Miliczu, Cieszynie i Jeleniej Górze oraz widok kaplicy zamkowej w Sycowie. Po serii wykonanej w latach trzydziestych 29 klasztorów bawarskich i śląskich (Henryków, Kamieniec, Lubiąż), wykonał szczególnie udaną serię prezentującą sanktuaria maryjne m.in. z Wamierzyc i Barda.

Po podróży do Włoch przebywał w Augsburgu i we Wrocławiu, gdzie stwierdził że jego dom na Kępie Mieszczańskiej który kupił za 500 talarów „diabli wzięli”, co jednak przebolał jako że „zarobił u augsburczyków na cztery takie domy”. Po wędrówce przez Węgry, i Styrię dotarł do Linzu i wrócił do Wrocławia.

Portret F. B. Wernera

W 1733 r. stał się cenionym rysownikiem widoków i zawarł wtedy umowę ze znanym wydawnictwem kartograficznym Homann Erben z Norymbrgii na wykonanie widoków z Dolnego i Górnego Śląska. Powstało wtedy dzieło „Scenographia Urbium Silesiae”, które zawierało 84 weduty na 11 tablicach. W tym samym roku opracowuje topografię Rzeszy (52 miasta), którą jeszcze opracowywał do 1738 r. w swoim majątku Istebka koło Ząbkowic.

Z wrocławskim znanym księgarzem, który założył w 1732 r. wydawnictwo we Wrocławiu zawarł umowę na wykonanie rysunków miast śląskich. Werner współpracował z G. B. Probstem, specjalizującym się w wydawaniu widoków (Guckkasten) przeznaczonych do oglądania w specjalnych pudłach zaopatrzonych w soczewkę; 16 rycin podpisanych jest przez Wernera.
W 1752 r wykonał topografię Czech i Moraw z 276 widokami. W tym okresie powstał też przewodnik mający 1000 stron, zawierający 310 kolorowych rysunków piórem, przedstawiający europejskie kościoły katedralne i kolegiackie. Przewodnik ten był ewenementem, bowiem w tym okresie wykonywano w przewodnikach z reguły plagiaty widoków ogólnych miast. Z terenu Śląska ten przewodnik zawierał dwa widoki katedry we Wrocławiu, kościoła św. Krzyża we Wrocławiu, kolegiaty w Głogowie i Opolu, kościoła w Niemodlinie i kościołów kolegiackich w Raciborzu i Głogówku. Po okresie dalszych podróży zaproszono go na Śląsk by wykonał rysunki do opactw: Henrykowa i Kamieńca, które ukończył we Wrocławiu. W 1739 otrzymał od kard. Sinzendorffa dekret na geometrę dworskiego, a w 1746 r. królewski dekret, czyniący go Królewskim Scenografem (inżynierem). W 1746 r. sprzedał swój majątek Istebka i za 3 tysiące talarów kupił dom. Po śmierci żony poślubił w 1758 r. pannę Magdalenę Treffin, będącą dziewka kuchenną w klasztorze trzebnickim. Wtedy też gdy kończył pisanie własnej biografii wykonał topografię Śląska i hrabstwa kłodzkiego licząca ok. 3000 stron i 1400 rysunków piórem.

Z 1741 r. pochodzi pierwszy panoramiczny widok Wrocławia i rysunek nietypowy – przedstawiający hołd stanów śląskich z dnia 7 listopada 17541 r. Werner był do 1766 r. (do 76 roku życia) zatrudniony w departamencie budownictwa i miał pieczę nad budownictwem, wiejskim. Miał swoje biuro w ”Blaue Marge” na Nowym Rynku we Wrocławiu. W 1759 mieszkał na Piasku, między mostami, a w 1766 zamieszkiwał w swoim domu przed Brama Piaskową na Wyspie Słodowej.
Duże plany widokowe miast mogły być zlecane przez kamerę, w której Werner zajmował się reprodukcją map, jak i też mogły być graficznym dopełnieniem statystyk. Były tam dane o liczbie mieszkańców, manufaktur, opłat i akcyz, kwaterunków, liczbie domów i pustostanów, jak również tzw. rejestr dusz, – mieszkańców wg płci, stanu i miejsca zamieszkania. W swoim życiorysie Werner przemilczał topografię w swoim życiorysie, dlatego że wg edyktu królewskiego z 1751 r. żadnych okolic ani miast nie można było nanosić na mapy bez królewskiego pozwolenia. Po wojnie siedmioletniej rozporządzenie zostało złagodzone, do tego stopnia ze odtąd mógł sprzedawać swoje prace. Werner wykonał wówczas widoki 89 spośród 146 miast śląskich. We Wrocławiu jego odbiorcą był Bartolomeusz Strachowky. Były to plany bitew, mapy oraz rysunki klasztorów (we wrocławskim Ołbinie i w Czarnowąsach). W latach 1748 – 1852 Werner wydał książkę ze 164 widokami śląskich zborów protestanckich i serię 19 sztychów przedstawiających klasztory cystersów i probostwa w Czechach, na Morawach i Śląsku. Ze terenu Śląska znalazły się tam: Kamieniec, Jemielnica, Krzeszów, Rudy Wielkie, Trzebnica, Wambierzyce, Henryków, Lubiąż i Bardo.

Najbardziej obszernym i najważniejszym dla historii Śląska i jego kultury dziełem Wernera jest pięciotomowa topografia księstwa śląskiego – „Topographia seu Compendium Sliesiae” wraz z tomem uzupełniającym dotyczącym hrabstwa kłodzkiego. Około 1750 r. posiadał ogromny zasób widoków ze Śląska, uzupełniony rysunkami różnych siedzib ziemskich, miast i kościołów wiejskich. Werner interesował się od młodości historią i dlatego zawsze uzupełniał rysunki herbami, inskrypcjami na tablicach, i informacjami które czerpał z wielu bibliotek klasztornych i kościelnych, z dokumentów i rękopisów. Przekazywał wiadomości o historii księstw, miast, kościołów i klasztorów. Często przytaczał długie listy osobistości (cytuje np. nazwiska aktualnych proboszczów, rajców itd.), wymienia w kolejności alfabetycznej znajdujące się w danym okręgu klasztory, zamki siedziby ziemskie i wsie. Szczególną uwagę poświęcał Werner kościołom wiejskim, rysując je z plebaniami i szkołami. „Topografia” podzielona jest na księstwa, te zaś na okręgi. Na początku każdego rozdziału znajduje się mapa z zaznaczonymi na niej okręgami. Plany widokowe miast przedstawiały perspektywicznie poszczególne budowle. Aby mieć najlepszy widok Werner wchodził na najwyższą wieżę w danej miejscowości. Z tej wysokości mógł dobrze oddać na rysunku układ ulic i bloków zabudowy, a ważniejsze budynki i fasady rysował osobno rysując je z bliska.

Można sobie wyobrazić w jakich warunkach pracował Werner przytaczając fragment z jego wspomnień gdy rysował na wieży: „gdy zabrzmiały dzwony – akurat w to popołudnie przypadł pogrzeb – i właśnie znalazłem się na szczycie w izbie strażnika aby zrobić widok miasta, poczułem kołysanie, tak że gdym per interim pociągnął z fajki, piwo z tego kołysania wyprysnęło mi ze szklanicy.”

Barwne lawowanie wykonywał Werner pod koniec życia. Taki egzemplarz luksusowy (dwa tomy) posiada Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu. Z pięciu tomów Wernera z biblioteki Rehdigera – najbardziej wykorzystywanego do czasów II Wojny Światowej jeden odnalazł się w Archiwum Państwowym we Wrocławiu. Czwarty egzemplarz topografii opracował Werner u schyłku życia, miał 78 lat, kończąc ostatni piąty (o księstwie żagańskim, szprotawskim i głogowskim) był 84 – letnim starcem. Trzy tomy z tej pięciotomowej wersji stały się w 1765 r. własnością Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu i są tam do dziś.

Panoram

Friedrich Bernhard Werner w 1750 r., w przedmowie do swojej książki pisał: „Zamiar wydawcy tych w miedzi rytych domów modlitwy zdąża jedynie do tego, by wnieść co do dziejów Ojczyzny… Mamy pewne głębsze zobowiązania względem naszej Ojczyzny, między którymi z pewnością jest obowiązek, wszystkie godne uwagi zdarzenia, tak jak się one miały, przekazać dla potomności”. Czy może być piękniejsze uzasadnienie dla posumowania dzieła swojego życia?
W Trzebnicy powiększony widok ogólny Trzebnicy kolorowany, można zobaczyć w siedzibie PKO Banku Polskiego (wejście od ul. ks. dz. W. Bochenka) i w Muzeum Kultu św. Jadwigi. Może warto by nazwać którąś z ulic w Trzebnicy ulicą F. B. Wernera?

Na podstawie streszczenia książeczki „Friedrich Bernhard Werner (1630 –1776) – śląski rysownik
europejskich widoków” autorstwa Angeliki Marsch – przygotował Zbigniew Lubicz – Miszewski

 

Skomentuj