Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Trzebnica w piśmie “Dolny Śląsk”

Trzebnica w piśmie “Dolny Śląsk”

W ostatnim numerze pisma „Dolny Śląsk” nr 15/2010 wydawanego przez Dolnośląskie Towarzystwo Społeczno – Kulturalne we Wrocławiu (270 stron), znajdują się dwa ciekawe artykuły dotyczące Trzebnicy i jeden dotyczący Marcinowa i Kuraszkowa.

Ks. Władysław Bochnak w artykule „Księżna Anna i książę Henryk II Pobożny – kandydaci do chwały ołtarzy przedstawia życie i duchowość księżnej Anny (1204-1265) i jej małżonka księcia Henryka II Pobożnego (ok. 1196-1241) jako kandydatów do chwały ołtarzy (str. 21-26).

Według wytycznych konstytucji apostolskiej „Divinus Perfectionis Magister” Jana Pawła II z dnia 25 stycznia 1983 r. Kongregacja do spraw Kanonizacyjnych może przedłożyć papieżowi – po przeprowadzonych badaniach, co do trwałości kultu przed 1634 r. (dekret papieża Urbana VIII) – wniosek o kanonizację księcia Henryka 11 Pobożnego (†1241) jako świętego – męczennika oraz o kanonizację księżnej Anny (†l265) jako jego świętej małżonki.

W 2011 roku mija 770 rocznica bitwy pod Legnicą z Mongołami, w której w obronie chrześcijaństwa zginął książę Henryk Pobożny.

Tak pisze ks. Władysław Bochnak o księżnej Annie: Kościołowi św. Bartłomieja i św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy podarowała wyposażenie ołtarza oraz antepedium wyszywane złotem i srebrem przez św. Elżbietę z Turyngii, patronkę elżbietanek. Ofiarowała tej świątyni także przybory liturgiczne, krzyż ozdobiony drogimi kamieniami oraz koronę na głowę św. Jadwigi. Pewne sumy przeznaczała dla więźniów i na posagi dla biednych dziewcząt. Biedni ludzie otrzymywali codziennie od niej jałmużnę. Starała się totalnie naśladować styl życia św. Jadwigi Śląskiej. Za jej wzorem dużo czasu poświęcała biednej ludności oraz kalekom. Prowadziła życie bardzo umartwione. Nosiła włosiennicę. Poddawała się – podobnie jak jej małżonek ks. Henryk II Pobożny – praktyce biczowania. Biczowała ją jedna ze służących. Odwiedzała chorych i więźniów. Na polepszenie ich doli przeznaczała pewne sumy pieniężne. Szpitalom dla trędowatych przeznaczała: obuwie, jałmużnę oraz ubrania. Gdy jej zdrowie ulegało przed śmiercią pogorszeniu, opiekowała się biednymi, chorymi oraz więźniami przez wysłanników. Stałym jej zajęciem, po śmierci męża, było pieczenie chleba, który w niedziele rozdawała na ulicach Wrocławia potrzebującym. W Wielki Czwartek myła nogi chorym i obdarowywała ich, przy tej okazji, jałmużną. Chętnie darowała urazy i krzywdy. Dużą część nocy poświęcała na modlitwę.

Zbigniew Lubicz-Miszewski w artykule „50 lat Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej” pisze o najważniejszych dokonaniach, o filarach TMZT i o Muzeum Regionalnym w Trzebnicy (str. 189-202).

W dziale „Amatorski ruch artystyczny” zaprezentowane są zespoły artystyczne Kapela „Marciny” z Marcinowa i Zespół Śpiewaczy „Malwy” z Kuraszkowa.

Pismo „Dolny Śląsk” było dofinansowane przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego pod mecenatem Marszałka Województwa Dolnośląskiego.

Zbigniew Lubicz-Miszewski

Skomentuj