Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Relacja z XVI Biesiady Marynkowej

Relacja z XVI Biesiady Marynkowej

27 czerwca 2018 r. z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej w trzebnickim ratuszu w sali konferencyjnej odbyła się, przy pełnej sali „XVI Biesiada Marynkowa” poświęcona Marii Leszczyńskiej – królowej Francji, która urodziła się 23 czerwca 1703 r. w Trzebnicy, a zmarła w Wersalu 24 czerwca 1768 roku.

Stoły były udekorowane flagami Polski i Francji oraz Unii Europejskiej. Biesiada wg. scenariusza Leontyny Gągało zaczęła się od odsłonięcia obrazu Marii Leszczyńskiej i wykonania hymnu Francji – „Marsylianki”. Następnie gościnnie wystąpił chór „Mozaika” ze Skarszyna, kierowany przez Janinę Klin, który tradycyjnie towarzyszy kolejnym Biesiadom Marynkowym. Chór „Mozaika” liczy 20 osób. Chórzyści wystąpili w pięknych strojach ufundowanych z funduszy naszej gminy przez burmistrza Trzebnicy Marka Długozimę. Janina Klin która wykonała wraz z chórem parę biesiadnych piosenek, brawurowo zaśpiewała piosenki: Mireille Mathieu „Acropolis adieu”, Édith Piaf ,,Non, je ne regrette rien – „Nie, niczego nie żałuję” i nostalgiczną, refleksyjną, wzruszająca piosenkę z repertuaru Edyty Geppert „Lata moje młode” do której tekst napisał kiedyś Marian Hemar:

Lata moje lata moje młode
Ach przepadły jak kamienie w wodę
Tak mi tęskno tak mi żal
Gdy obracam oczy w dal
W życia mego ranek i pogodę

Jakie mi was odebrały czary
Świat zielony był a dziś jest szary
Uśmiechami witał mnie
Aż nie mogę pojąć że
Taki był szczęśliwy nie do wiary

Tak niedawno było to tak blisko
Matki twarz schylona nad kołyską
W mroku śpiewa mi do snu
Widzę ją nad sobą tu
Co się stało gdzie to poszło wszystko

Połóż mi na czole swoje ręce
Wróć mi moją młodość w tej piosence
Ach jak szybko minął czas
Ja już nie odszukam was
Lata młode lata me dziecięce*

Po koncercie chóru Leontyna Gągało pokazała prezentację multimedialną: „W 250 rocznicę śmierci Marii Leszczyńskiej – królowej Francji”. W szerszej perspektywie omówiła tło historyczne i przebieg ważniejszych epizodów z życia Marii Leszczyńskiej.

Członkowie zespołu „Mozaika” otrzymali upominki – eleganckie torby, których sponsorem jest tradycyjnie Zenobia Kulik z firmy „Kulik”. Pani Kulik zadbała też o dokumentację fotograficzną tej kolejnej imprezy. Specjalną szarfą „Damie Dworu – JKM” została uhonorowana Aleksandra Rzewuska za to, że „od wielu lat usługiwała królowej i była jej wierną towarzyszką” na kolejnych Biesiadach Marynkowych.
Ozdobą stołu królewskiej biesiady był tort z podobizną królowej po mistrzowsku udekorowany przez cukierników z „Cukierni Beza”, którym wszyscy uczestnicy byli częstowani. Szczególne podziękowanie składamy naszemu darczyńcy – panu Adamowi Kosowskiemu, którego torty „Cukierni Beza” towarzyszą wszystkim kolejnym Biesiadom Marynkowym.

W sali konferencyjnej ratusza, w której odbywała się Biesiada prezentowana była wystawa prezentująca ród Leszczyńskich i życie królowej Marii Leszczyńskiej.

Po części oficjalnej część biesiadników udała się do Wąwozu Piekielnego na poszukiwanie pierścienia Marynki i kwiatu paproci. W ciemności płonęły pochodnie, które trzymały panie – poszukiwaczki skarbów, a mrok rozświetlały światełka zniczy rozmieszczone w wąwozie i magiczne świetliki, które tradycyjnie towarzyszą co roku wyprawie do Piekielnego Wąwozu. Radosne okrzyki świadczyły, że kwiat paproci świecący różnymi kolorami i pierścień Marynki zostały odnalezione i przeszły na własność znalazców.

Wyprawa do Wąwozu Piekielnego nawiązuje do legendy opracowanej przez Leontynę Gągało p.t. „Pierścień królowej”: Według legendy Katarzyna z Opalińskich Leszczyńska, matka Marii Karoliny, podczas pielgrzymki do grobu św. Jadwigi, zatrzymała się ze swoim dworem w Polskiej Wsi koło Trzebnicy. W tym czasie, w oddalonym o kilka kilometrów Wilczynie Leśnym, gościł w zameczku myśliwskim król Polski, August II Sas. Władca ten był śmiertelnym wrogiem rodu Leszczyńskich, swoich politycznych oponentów. Gdy szpiedzy przynieśli mu wieść, że w pobliskiej wsi narodziła się córka wojewody Stanisława Leszczyńskiego, wysłał tam swoich zbirów, aby pojmali niemowlę. Tak też uczynili. W nocy napadli na uśpiony dworek i porwali Marynkę wraz z kołyską. Za napastnikami ruszyła pogoń. Na szczęście porywacze zgubili w ciemnościach drogę. Zamiast na Węgrzynów skierowali się do Piekielnego Wąwozu. Tam dopadła ich odsiecz rodziców Marynki. Ocalone niemowlę oddano zrozpaczonej matce. Jednak w wąwozie, podczas szamotaniny z napastnikami, zaginął ukryty w kolebce bezcenny, rodowy klejnot – pierścień, który Marynka otrzymała w prezencie urodzinowym od swojej ciotki – Konstancji Leszczyńskiej, wojewodzianki podlaskiej, zakonnicy klasztoru cysterek w Trzebnicy. Jak chce legenda, zaginiony wtedy pierścień Marynki ukryty jest nadal w Piekielnym Wąwozie i można go zobaczyć tylko raz w roku – w noc urodzin przyszłej królowej Francji, ten kto odnajdzie zaginiony klejnot, będzie szczęśliwy i bogaty. Data urodzin Marynki – 23 czerwca zbiega się z wigilią nocy świętojańskiej, nocy podczas której można znaleźć przynoszący szczęście kwiat paproci.

Dziękujemy panu burmistrzowi Markowi Długozimie za wsparcie finansowe z ramienia Gminy Trzebnica, a Działowi Promocji Gminy Trzebnica za pomoc przy promocji tej Biesiady w postaci druku zaproszeń i plakatów.

Zbigniew Lubicz-Miszewski

*Piosenkę tą można wyszukać na stronie: https://www.youtube.com/watch?v=jO_TafxxZyY

Skomentuj