Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Publikacja 70 lat trzebnickiej Jedynki

Publikacja 70 lat trzebnickiej Jedynki

19 września 2015 r. trzebnicka Jedynka – obecnie Gimnazjum nr 1 im. Księcia Henryka Brodatego – obchodziła wyjątkowy jubileusz 70-lecia istnienia. Tego dnia obchody bogatej w historię i piękne tradycje szkoły połączono z upamiętnieniem przypadającego 17 września Światowego Dnia Sybiraka (szkoła od lat współpracuje z trzebnickim Oddziałem Światowego Związku Sybiraków).

Wspólne świętowanie rozpoczęło się od uroczystej Mszy świętej koncelebrowanej przez ks. dziekana Jerzego Olszówkę SDS, po której burmistrz Marek Długozima, Starosta Powiatu Trzebnickiego Waldemar Wysocki wraz z dyrekcją szkoły w osobach Elżbiety Nowak i Beaty Białeckiej złożyli wieńce pod pomnikiem Sybiraków. Następnie wszyscy uczestnicy nabożeństwa w asyście pocztów sztandarowych oraz Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych z Wrocławia przemaszerowali na boisko szkolne Gimnazjum nr 1, gdzie kontynuowano obchody jubileuszu.

Podczas bogatej i podniosłej uroczystości odbyła się promocja książki 70 lat trzebnickiej <<Jedynki>>: fragmenty wspomnień zamieszczonych w książce stały się kanwą programu artystycznego zaprezentowanego przez uczniów. Miłym akcentem było wręczenie nowo wydanej publikacji przez burmistrza Gminy Trzebnica Marka Długozimę, dyrektor szkoły Elżbietę Nowak i Alicję Stręk-Tworek   wszystkim jej współautorom.

Ta niezwykła publikacja – sfinansowana przez Gminę Trzebnica i powstała dzięki osobistemu zaangażowaniu burmistrza Gminy Trzebnica Marka Długozimy  –  jest próbą ocalenia od zapomnienia ludzi związanych ze szkołą, ze szczególnym uwzględnieniem pedagogów, którzy przez lata kształtowali pokolenia trzebniczan, a także ukazanie obecnych osiągnięć szkoły i jej obecności w życiu społecznym

Pomysłodawczynią przedsięwzięcia była Alicja Stręk-Tworek, nauczycielka tej szkoły. Inspiracją do jej napisania była osobista ambicja autorki, aby zebrać i opublikować bogaty materiał dokumentacyjny, ilustrujący siedemdziesięcioletnią historię pierwszej trzebnickiej placówki oświatowej. Niebagatelną, motywującą rolę odegrały tu również wspomnienia pierwszych absolwentów szkoły:

Trzy lata temu, podczas uroczystości święta szkoły, w rozmowie z pierwszymi jej absolwentami odżyły wspomnienia… o mieszkaniu kątem wraz z innymi repatriantami w szkolnej auli, o fortepianie, na którym grała nauczycielka muzyki Anna Grabowska i ks. Grzegorz Czech, o pierwszych zbiórkach harcerskich, porannych apelach. Jako że dzieciństwo nigdy całkiem nas nie opuszcza, w relacjach rozmówców krzyżowały się: tęsknota z błyskiem w oku na przywołanie tego, czy innego zdarzenia z tamtych powojennych trudnych lat. <<Była bieda, ale my byliśmy szczęśliwi, bo młodzi…>> Franciszkowi Kempie, Antoniemu Godyckiemu-Ćwirko i Kazimierzowi Zaustowiczowi, bo o nich mowa, możemy zawdzięczać powstanie tej książki, napisanej pod wrażeniem tej jednej chwili obopólnego wzruszenia, pod wrażeniem tego właśnie spotkania. Książka nie jest zatem rodzajem publikacji na zamówienie jubileuszu, a podświadomym wyzwaniem, które udało się wypełnić akurat na tę okoliczność. (A. Stręk-Tworek).

Szacunek budzi ogrom pracy, jaką trzeba było wykonać, by zgromadzić materiał do publikacji: dotrzeć do krewnych nieżyjących kierowników i dyrektorów szkoły celem stworzenia ich biogramów, do byłych nauczycieli, uczniów z wielu roczników,  przestudiować dokumenty i  opisać archiwalne fotografie.

Dużą rolę w tworzeniu książki odegrali członkowie Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej oraz współpracujący ze stowarzyszeniem od lat wydawcy – Państwo Małgorzata i Jarosław Pawlakowie z wydawnictwa Studio Graphito z Obornik Śląskich, których kompetencje i rzetelność zapewniły wysoki poziom edytorski. Twarda oprawa, oryginalna kompozycja rozmieszczenia ilustracji – w sepii i w kolorze, dobór papieru i czcionki, uzupełnienie ilustracji o teksty i zdjęcia prywatne – związane z serdecznymi więzami łączącymi uczniów z nauczycielami, wspomnienia nie tylko nauczycieli, ale i uczniów – to wszystko sprawia, że książka przemawia do czytelników, których większość zetknęła się kiedyś z tą szkołą, i więcej czy mniej nasza „skorupka” nasiąkła tu tą szkolną wiedzą.

  Publikacja 70 lat trzebnickiej <<Jedynki>> jest pracą zbiorową. Otwiera ją artykuł autorstwa Leontyny Gągało pt. Zarys dziejów szkolnictwa trzebnickiego od średniowiecza do połowy XX wieku. Autorka zebrała i pokazała zachowane świadectwa z przeszłości szkolnictwa trzebnickiego na tle przeobrażeń dziejowych. Ten bogato ilustrowany materiał jest dziełem pionierskim i niezwykle wartościowym pod względem historycznym.

Swe zaszczytne miejsce znalazły tu również wybrane fragmenty poświęcone patronowi szkoły z książki honorowego Profesora szkoły – śp. księdza Antoniego Kiełbasy pt. Sława Śląska – Henryk Brodaty.

W rozdziale II Alicja Stręk-Tworek przybliżyła wybrane aspekty dotyczące  nt. systemu oświaty po zakończeniu II wojny światowej i przybliżyła jego kluczowe reformy z lat 1944-2015.

W rozdziale III, zatytułowanym Oświaty trzebnickiej rok pierwszy, Wojciech Kowalski opisał organizację pierwszej Publicznej Szkoły Powszechnej Nr 1 w Trzebnicy, a także powstanie placówek oświatowych na terenie trzebnickiego obwodu administracyjnego w latach 1945-1946.

Następne dwa rozdziały, autorstwa Alicji Stręk-Tworek, poświęcone zostały kolejno: symbolom tożsamości szkoły oraz kadrze kierowniczej, nauczycielom, pracownikom administracji i obsługi trzebnickiej Jedynki.

Rozdział VI, który autorka podzieliła na dwie części (ze względu na fakt funkcjonowania w murach jednego budynku najpierw szkoły podstawowej, a następnie gimnazjum – w pewnym okresie równolegle), jest przeglądem najważniejszych wydarzeń z życia szkoły, spisanych w oparciu o dokumenty i na podstawie ustnych przekazów.

Rozdział VII to wspomnienia i listy nauczycieli, pracowników i uczniów, którzy ze wzruszeniem  przenoszą się w czasy młodości, pierwszych lekcji, pierwszych miłości i zauroczeń. Czytelnik znajdzie tam również teksty samych nauczycieli, którzy piszą o swojej zawodowej pasji.

Księga kończy się indeksem absolwentów Gimnazjum Nr 1 z lat 2002-2015. Miłą niespodzianką dla czytelników jest suplement w postaci płyty CD z fotografiami poszczególnych klas. Zdjęcia te, zbierane na przestrzeni trzech lat, zostały opisane przy wsparciu absolwentów szkoły i zostały uporządkowane wg roczników urodzenia.

I jeszcze słowo o kulisach powstawania tej publikacji. Nieoczekiwaną przeszkodą, jaką napotkała autorka w trakcie pracy, i w konsekwencji niepowetowaną stratą dla publikacji, była niemożność dostępu do dokumentów szkolnych z okresu działalności Szkoły Podstawowej ze względu na ochronę danych osobowych. Stąd też niemożliwym było pełne (i satysfakcjonujące dla autorki) odtworzenie kalendarium szkoły od lat siedemdziesiątych do wygaśnięcia placówki w 2002 r., a także sporządzenie kompletnej listy absolwentów szkoły podstawowej i rodziców oddanych trzebnickiej Jedynce.

Jesteśmy wdzięczni autorce za wydobycie z mroku przeszłości tych informacji i wspomnień, do których udało się jej dotrzeć. Gdyby nie determinacja kronikarki i archiwistki oraz szacunek do pracy pedagogicznej nauczycieli, nigdy publikacja ta nie ujrzałaby światła dziennego. Te przypomniane chwile i zdarzenia z naszej młodości uświadamiają nam, że tu właśnie zaczął się budować nasz świat i kształtowała się nasza wrażliwość. Tu budowało się poczucie więzi ludzi przybyłych na Ziemie Odzyskane z różnych miejsc, do których zawiodła ich wojenna pożoga.

Książka, by nas zauroczyć, musi mieć w sobie to „coś”, co każe nam po nią sięgnąć spośród stosu innych, musi to być książka, którą się zapamięta. Musi mieć coś, co zachęci, by ją koniecznie przeczytać i by wrócić pamięcią do czasów młodości… Ta książka to ma – można poczuć jej  dosłowny ciężar, który przekłada się na ciężar gatunkowy, przejrzeć bogaty materiał ilustracyjny, który stanowi o jej wartości dokumentacyjnej.

Oto słowo wstępne Jerzego Bogdana Kosa o trzebnickiej <<Jedynce>>:

Najpierw była niewielka szkółka w Pawłowie Trzebnickim i jej założyciele – Anna Dawidowicz i sołtys Adam Wąsowicz, a także wędrowcy – jeńcy i więźniowie, którzy odzyskali wolność i dołączyli do nich w drodze do stron rodzinnych ku Kielecczyźnie. Zatrzymali się znużeni kilkudniowym marszem i głodem, niektórzy pozostali tu na stałe. Dzieci, które im towarzyszyły, wyciągnęły z worka elementarz i przeczytały pierwsze zdania. Szkołę odwiedził kierownik Wydziału Oświaty Urzędu Pełnomocnika Rządu RP Zdzisław Olechowski, przywożąc okazały globus i dzienniki lekcyjne.

Sołtys napisał na tablicy datę: <<20 kwietnia 1945 rok>>, a następnie powiesił krzyż. Dopiero po kilku dniach dowiedzieli się, że  tego samego dnia do pobliskiej Trzebnicy, która  ma być miastem powiatowym, a nawet przez pewien czas siedzibą władz wojewódzkich, przybyła grupa polskich osadników i organizatorów polskiej administracji państwowej, aby rozpocząć trwające przez długie lata oswajanie się z darowaną przez los ziemią, domem i zagrodą oraz z pagórkowatymi i pokrytymi zielenią okolicami, które okazały się równie piękne, jak pozostawione ziemie koło Buska, Baranowicz i Podhajec.

W pobliżu bazyliki, która królowała nad wypalonym śródmieściem, w dawnym budynku szkolnym, rozpoczęto prace remontowe – łatano dach, szklono okna, uzupełniano siatkę w ogrodzeniu. Okazały budynek służył początkowo kolejnym grupom osadników i mężczyznom w  mundurach, którzy na pewien czas zatrzymywali się w Trzebnicy, a następnie wyjeżdżali z biało-czerwonymi opaskami na rękawach, aby przejmować w polskie władanie kolejne powiaty i miasta oraz poszerzać granice regionu o nowe terytoria.

Rozpoczęcie pierwszego powojennego roku szkolnego nastąpiło z opóźnieniem, bo dopiero 27 września. Szkoła otrzymała wówczas nazwę: Publiczna Szkoła Powszechna nr 1. Naukę w klasach 1-7 rozpoczęło 243  uczniów, a obowiązki nauczycielskie podjęło 7 nauczycieli. Pierwszą kierowniczką szkoły i jej organizatorką w okresie prac przygotowawczych była Mariannna Koszałkowska.

Każdy nowy transport osadników powiększał gromadę dzieci i młodzieży, która do tej pory nie przekroczyła progu szkoły, albo uczyła się w szkole obcojęzycznej. Wzrosła również liczba osób, która do tej pory nie zetknęła się z polską szkołą – likwidacja analfabetyzmu stała się ważnym problemem społecznym, zlikwidowanym dzięki patriotycznej postawie prawie wszystkich nauczycieli.

Trzebnicka Jedynka była przykładem ofiarnej działalności ludzi, którzy zbiorowym wysiłkiem tworzyli od podstaw nową placówkę oświatową. Godny szczególnej uwagi był udział nauczycieli w życiu kulturalnym kształtującej się społeczności. Byli to m.in.: Roman Gajosiński, Józef Świderski, Irena Ustymczuk, Piotr Antoszczyszyn, a z czasem kolejni nauczyciele: Wojciech Kowalski, Barbara Kołodziejczykowa, Leontyna Gągało i Alicja Stręk-Tworek. W pierwszych powojennych miesiącach ukazał się trzebnicki dwutygodnik literacki i informacyjny <<Brzask>>, który odrodził się w 1983 roku jako rocznik Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej. W tym samym również roku w sali widowiskowej przy ul. Prusickiej rozpoczął działalność amatorski Teatr Ludowy im. Stanisława Wyspiańskiego, założony przez Koło Artystów Amatorów.

Imprezami, które zyskały szczególną popularność w późniejszych latach, było Trzebnickie Święto Sadów, Tygodnie Kultury Zdrowotnej, Marynki i Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej. Ich inicjatorami i głównymi organizatorami byli członkowie władz Towarzystwa. <<Biblioteka trzebnicka>>,  którą redaguje zespół wydawniczy TMZT, wzbogaca się każdego roku o nowe pozycje literackie i publicystyczne. W minionym ćwierćwieczu kilka książek związanych z dziejami Trzebnicy oraz życiem św. Jadwigi Śląskiej napisał ks. prof. Antoni Kiełbasa. W 1995 roku Trzebnica doczekała się opracowania i wydania monografii historycznej miasta. Jej dopełnieniem jest publikacja poświęcona trzebnickiej Jedynce wydana w 70. rocznicę założenia szkoły, jako wyraz szczególnego uznania dla nauczycieli i uczniów tej szkoły oraz osiągnięć ich życia.

Stefan Bednarek – teoretyk i historyk kultury, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, dyrektor Instytutu Kulturoznawstwa poproszony o przedmowę do tej książki, napisał piękny tekst o potrzebie pamięci o „strażnikach świętego ognia”, o tych, którzy już odeszli.

Żyjemy tu i teraz. Mamy jednak poczucie więzi z tymi, którzy żyli tu przed nami. Nad naszymi głowami unosi się bowiem <<kolumna duchów>> – jak to kiedyś okre­ślił prof. Stanisław Kolbuszewski, profesor mojego Uniwersytetu. Kiedy przeglądam materiały do książki przygotowanej na siedemdziesięciolecie trzebnickiej <<Jedynki>>, przypominam sobie te słowa profesora, budującego wrocławską polonistykę po 1945 r., bo jest w nich szacunek dla przeszłości, a przede wszystkim przekonanie, że bez pamięci o tych, którzy tu byli przed nami, nie da się budować przyszłości. Książ­ka, którą Czytelnik trzyma w ręku, jest tego szacunku dobrym przykładem, jest też wyrazem świadomości, że tożsamość i spójność każdej społeczności jest pochodną wielu czynników, a więź z przeszłością i tymi, którzy ją zaludniali, należy do naj­ważniejszych. Ta książka jest też świadectwem wytworzenia się swoistej wspólnoty tych, którzy 27 września 1945r. zainaugurowali działalność Szkoły Powszechnej w Trzebnicy, poprzedniczki dzisiejszego 1. Gimnazjum im. Księcia Henryka Bro­datego. Należą do tej wspólnoty nauczyciele, którzy już odeszli i dołączyli do <<ko­lumny duchów nad nami>>, ale i ci, którzy przyszli po nich i którzy dziś kontynuują wysiłek pionierów; należą uczniowie, dawni i dzisiejsi oraz absolwenci – rozsiani dziś po świecie. Wzruszające jest, gdy się czyta wspomnienia uczniów, nauczycieli, nawet tych, którzy o <<Jedynkę>> zaledwie się otarli, jak ci dwaj praktykanci, dla któ­rych te kilka tygodni w szkole stały się doświadczeniem wartym utrwalenia. Owo utrwalanie i upamiętnianie doświadczeń zawartych w dokumentach, kronikach, fotografiach i wspomnieniach – czasem sentymentalnych, czasem dramatycznych lub humorystycznych, ale zawsze ciepłych i serdecznych – jest największym atutem tej książki. A trzebnickiej<< Jedynce>> wypada życzyć, by wyrosła wokół niej wspólnota pozostawała tak trwała i twórcza, jak była w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat.

Dopiero po przeczytaniu tego tekstu zdałem sobie sprawę z wagi tych słów i potrzeby ich umieszczenia na okładce. Zobaczyłem wielki statek, który musi wypłynąć z portu, ale do tego potrzebna jest mała łódeczka – pilot, która wyprowadzi tego kolosa na pełne morze…  Poza tym jest to pieczęć – certyfikat, który nadaje rangę temu dziełu i  uczestniczy w swoistym jego chrzcie. Czasem można napisać morze słów, ale po ich przeczytaniu człowiek dryfuje przez całe życie, a można też napisać parę zdań, które nas poprowadzą przez morza i oceany do celu!

Obok wyżej wymienionych słowo wstępne do książki napisali: honorowy prezes TMZT Jerzy Bogdan Kos, burmistrz Marek Długozima – absolwent tej szkoły, Elżbieta Nowak – dyrektor Gimnazjum nr 1 i Franciszek Kempa – wieloletni przewodniczący Komitetu Rodzicielskiego i wieloletni prezes Spółdzielni Pracy Metalowiec w Trzebnicy – zakładu opiekuńczego szkoły.

By wpisać się klimat serdecznych więzi i relacji nauczyciel – uczeń, przytaczam wiersz dedykowany wieloletniej nauczycielce języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 1, a potem Gimnazjum nr 1 w Trzebnicy – Barbarze Kołodziejczykowej (z domu Tęcza), która szczególnie troszczyła się o uczniów, o ich sprawy osobiste i wiele razy organizowała pomoc i wsparcie. Jej dewizą zawsze było: Najważniejsza jest miłość i tolerancja, zawsze w każdym człowieku trzeba zobaczyć to, co jest w nim wartościowe i starać się wydobyć to na światło dzienne. Jak młodzież kochała swoją panią profesor, świadczy scenka: gdy Barbara była chora, klasa przyszła ją odwiedzić, odgrywając teatrzyk kukiełkowy. Wiersza tego nie ma w tej monografii, a szkoda…

 

TĘCZOWA TRZYDZIESTKA

Basi Kołodziejczykowej, która nauczyła nas,

że dzieciom trzeba poświęcać swój czas.

Bo dla pedagoga jedna jest droga:

 można to powiedzieć jak najprościej:

od minuty i dnia całego – aż do studni miłości!

Nad Trzebnicą Tęcza świeci

Patrzą dorośli

i patrzą dzieci.

Wszyscy uczniowie

z naszej „Jedynki”

wiedzą że w pedagogicznym gronie

są różne rodzynki:

oprócz gron winnych

każdy wie o tym

– są niewinne grona

ale z Sercem złotym!

Każdy dziś przyzna:

że nasza Mała Ojczyzna,

bez tego światła

– to ziemia jałowa!

Przecież wszyscy wiedzą:

ta Tęcza – to Basia Kołodziejczykowa!

Basia jak kryształ rozsiewa

słoneczne promienie dokoła

dziś świecą przykładem uczniowie

i promieniuje szkoła!

Wszyscy uczniowie z Jedynki

i duży i mały

– wiedzą teraz, że świat jest kolorowy

a nie czarno-biały!

Że klasa – to Dom Rodzinny

z zapachem świeżego chleba,

gdzie każdy dzień jest święty

a każdy gość… posłańcem nieba!

Zawsze są w klasie obecne:

Bóg Honor Ojczyzna

i każdy wie już uczeń

czym jest ojcowizna!

I nawet mamy pewność

  1. zgodnego grona pedagogicznego zdania

że uczniowie znają odpowiedź nawet na takie np. pytania:

Czy polon odkrył polonista?

Czy przymioty ważniejsze są

od zbędnych przymiotników?

Czy są okoliczności bezokolicznikowe?

Czy wyrostek ma przedrostek?

Czy inklinacja do deklinacji

Zawsze świadczy o frustracji?

Jednak Panowie i Panie

najważniejsze jest pytanie:

Dobrego pedagoga, co czyni?

Czym się wyróżnia dobra wychowawczyni?

Wiedza, cierpliwość, nie siła, lecz argumenty

– autorytetu to fundamenty! 

Gdy z prawdziwego źródła wiedza płynie,

uśmiech na twarzy wychowawcy gości

– uczeń się rozwija i pięknie rozkwita,

zwłaszcza pod skrzydłami miłości.

Basia swymi skrzydłami

uczniów otoczyła,

aby wyrośli na ludzi

– z całym światem walczyła!

Nawet ci odrzuceni, biedni, nieporadni

po Basi „przeszkoleniu”

– stali się zaradni!

Jak brzydkie kaczątko w łabędzia się zmienia

tak Basi uczniowie dzisiaj wychodzą już z cienia!

A gdy ktoś św. Mikołajowi szepnął coś do uszka

to z nieba spadły: rower, spodnie, buty, kołdra i poduszka!

Teksty uczniów w gazetach się ukazywały

„Humor zeszytów”, legendy – dzieci pięknie pisały!

Wiele ciepłych głosów padło dookoła

– że „Jedynka” to wreszcie „przyjazna” jest szkoła!

Bo tam gdzie nie brakuje miłości logiki

– rośnie prestiż szkoły, szkoła ma wyniki!

Barbaro właściwie, po co Ci ten wiersz jubileuszowy?

– Przecież już masz na głowie ten wieniec laurowy

dozgonną miłością przeplatany,

sercami uczniów pięknie inkrustowany…

Warto pomyśleć przed świętami Bożego Narodzenia o prezencie pod choinkę na długie zimowe wieczory, by na chwilę chociaż powrócić do cudownej krainy młodości i znowu usiąść w ławce w naszej Złotej Jedynce. Książkę można nabyć w Gimnazjum nr 1 przy ul. św. Jadwigi i w Muzeum Regionalnym w Trzebnicy.

Zbigniew Lubicz-Miszewski

 

Skomentuj