Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Miszewski, Mieczysław

MieczyMieczysław Miszewski (1912-1973), farmaceuta, poeta, plastyk, społecznik. Współzałożyciel Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej. Znany również z powodu oryginalnych wycinanek. Wycinanki Mieczysława Miszewskiego to niepowtarzalne dzieła plastyczne pozornie tylko nawiązujące do wycinanki ludowej. Wycinane były chirurgicznym nożykiem z jednego kawałka kolorowego papieru, nie jak ludowe wycinanki – z papieru kilkakrotnie składanego. Pierwsze wycinanki zainspirowane były folklorem i ornamentem podhalańskim.

M. Miszewski urodził się w Zakopanem i tam spędził lata dzieciństwa. Rozety i tatrzańskie parzenice, zauroczenie płatkami śniegu, strukturami kryształów, „architekturą” kwiatów i liści – to wszystko było inspiracją do komponowania ornamentów, wycinanek, projektowania oryginalnych lamp, kinkietów, mebli (zydle) i kilimów. Wycinanki te, w porównaniu z ludowymi są bardziej skomplikowanymi ornamentami z pogranicza grafiki i malarstwa, w ostatnim okresie zbliżone do op-artu (poprzez multiplikacje, nakładanie i obrót wycinanek wokół osi symetrii). M. Miszewski gromadził książki i albumy dotyczące ornamentów z całego świata, z różnych kręgów kulturowych i ornamentyki wielu, nawet odległych cywilizacji. Oprócz kwartalników Polskiej Sztuki Ludowej, w jego bibliotece były m.in. takie pozycje jak: „Podręcznik do ćwiczeń zdobniczych Karola Homolacsa”, „Matematyka ornamentu” Stanisłwa Jaśkowskiego, „Symetria” Hermana Weyla, „Polska sztuka ludowa” Zofii Czarneckiej, „Styl zakopiański” Stanisława Radzikowskiego, „O symetrii w zdobnictwie i przyrodzie”.

Wiersze Mieczysława Miszewskiego to bardzo syntetyczne, krótkie, esencjonalne teksty – miniatury poetyckie, które jak w soczewce skupiały obraz analizowanej rzeczywistości. W połowie lat pięćdziesiątych, we Wrocławiu, w środowisku poetów związanych z kręgiem Tymoteusza Karpowicza, panowała tendencja do oszczędności, do rygorystycznego przestrzegania zasady „jak najmniej słów” – pisze Jacek Łukasiewicz we wstępie do „Światłocieni” – tomiku wierszy M. Miszewskiego.

Paradoksalnie tą samą zasadę można odnieść do ornamentów, które są „kondensacją zgeometryzowanych wzruszeń” – swoistym zapisem artystycznym treści wymykających się wierszom, lub je dopełniających. Wystarczy przytoczyć tytuły poszczególnych wycinanek, aby zauważyć ich ścisły związek ze światem przyrody i z konkretnym krajobrazem, bądź też odczytać gorzki, zaszyfrowany w ornamentach komentarz do trudnej rzeczywistości, do czasów zniewolenia i zakłamania, w których mu przyszło żyć i pracować.

Zbigniew Lubicz-Miszewski

Poprzedni wpis

Nie ma starszych wpisów