Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Lewczak, Marian Krzysztof

snycerz1Nazywa siebie snycerzem, i ma do tego niewątpliwe prawo, jest bowiem rzeźbiarzem o uznanym talencie i dorobku artystycznym. Jego prace są ozdobą świątyń, placów i prywatnych mieszkań, a zaprezentowane na wystawach – budzą podziw i zainteresowanie znawców sztuki i osób, które zetknęły się z nim po raz pierwszy. Mieszka w Trzebnicy od 1979 r. Urodził się w 1960 roku. W 1978 ukończył Szkołę Rzemiosł Artystycznych w Jeleniej Górze. Nauczycieli miał znakomitych – uczył go prof. Marian Szymanik, uczeń Antoniego Kenara oraz prof. Bolesław Rzeczycki, uczeń Xawerego Dunikowskiego. Wpływ i umiejętności nauczycieli, w zetknięciu z jego wrażliwością, przynosiły – po latach prób – dojrzałe owoce – wiele realizacji w kościołach w Polsce i poza granicami Polski. Po ukończeniu szkoły doskonalił się w rzeźbie. W latach 1977 -1982 wziął udział w kilku plenerach rzeźbiarskich, rzeźbił również w śniegu z okazji I Biegu Piastów. W czasie służby wojskowej (w łatach 1982 - 1984) doskonalił swoje umiejętności w pracowni metaloplastyki i rzeźby w Śląskim Okręgu Wojskowym. Wtedy również brał udział w kilku wystawach. Niewątpliwym sukcesem było zakwalikowanie jego prac na wystawę rzemiosła artystycznego w Augsburgu (1988), oraz w Częstochowie na Jasnej Górze (1992 r.).

Dla artysty – snycerza Mariana Krzysztofa Lewczaka drewno nie jest tylko tworzywem a rzeźba snycerz2jedynie formą wypowiedzi artystycznej. Między artystą i drewnem jest zapewnię jakieś tajemnicze porozumienie, aby wspólnym wysiłkiem i natchnieniem powołać do życia zarówno postacie świętych, jak i ludzi, zwierząt i roślin. Dlatego zaklęte w drewnie postacie nadal żyją – można usłszeć bicie ich serca i rytm tętna. Arysta je ożywia wydobywając dłutem kształty i rysy twarzy, ułożenie dłoni, układ nóg, pochylenie postaci. Czy można bardziej przejmująco opowiedzieć ludziom historię zbawienia, niż – jak tego dokonał snycerz Lewczak – w rzeźbie Krzyża, z figurą cierpiącego Chrystusa, która przez parę lat stała przy głównym ołtarzu trzebnickiej bazyliki?

snycerz3Jedną z pierwszych dojrzałych prac rzeźbiarskich Lewczaka była figura św. Jadwigi ofiarowana 26 kwietnia 1985 roku papieżowi Janowi Pawłowi II przez parafian z Trzebnicy. Na podstawie figury umieszczony został napis, który będzie stale przypominał: że „Święta Jadwiga jest patronką dnia wyboru Jana Pawła II na papieża”. Rzeźba przechowywana jest w zbiorach sztuki Muzeum Watykańskiego. Kolejną pracą, która znalazła eksponowane miejsce, była figura Jezusa Ukrzyżowanego, wykonana dla kościoła w Dachau w Niemczech (1986 r.), a także rzeźba „Chrystusa do Grobu Bożego” wykonana dla kościoła księży Salwatorianów koło Chicago w Stanach Zjednoczonych (1989 r). Duża – prawie naturalnej wielkości rzeźba budzi podziw mistrzostwem i precyzją wykonania. Jest przykładem idealnego wcielenia wizji artysty w dzieło sztuki sakralnej. Pewnym snycerz4nawiązaniem do sztuki snycerskiej Wita Stwosza jest wykonana w 1991 r. płaskorzeźba o wyjątkowo dużych rozmiarach (2,5 x l,7 m ) – „Ostatnia Wieczerza”. Świadczy ona nie tylko o wielkiej biegłości ręki i dłuta artysty w modelowaniu postaci, ale także o doskonałej precyzji w opracowaniu każdego detalu np. włosów, rysów twarzy, szat. Znajduje się ona teraz w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze, przed ołtarzem głównym.

W 1992 r. Lewczak tworzy cykl Madonn, w 1993 r. wykonał tryptyk: „Matkę Boską Bolesną”, „Chrystusa w cierniowej koronie” i „Świętego Jana”. Wykonał też dużą figurę Chrystusa Ukrzyżowanego do nowej kaplicy cmentarnej w Trzebnicy (1993 r.). Do kościoła w Niemczech wykonał pełną majestatu figurę św. Jadwigi (1993 r.). Głównym kręgiem zainteresowania snycerza Lewczaka jest sztuka sakralna. Dokonał takiego wyboru ze względów ideowo – artystycznych, jak również praktycznych – coraz trudniej o zamówienia od osób prywatnych i urzędów. W 1988 r. wykonał monumentalne rzeźby na plac zabaw w Oleśnicy.

snycerz5Wykonuje też ramy do obrazów i luster – naśladując znakomitych snycerzy barokowych i rokokowych. Jego ramy wyróżniają się fantazją wielopłaszczyznowych ornamentów i precyzją wykonania. Żaden najnowocześniejszy komputer nie jest w stanie sprostać jego mistrzostwu. We wszystkim, co wychodzi z jego pracowni, jest widoczna precyzja i doskonałość. W odbudowanym kościele św. Piotra w Trzebnicy wykonał dużą rzeźbę Chrystusa Ukrzyżowanego i obudowę tabernakulum. Wykonał również ich polichromię (1994 r.) Wykonał też naturalnej wielkości figury św. Piotra i św. Pawła do kościoła św. Piotra i Pawła. Jest również świetnym portrecistą, o czym świadczy wykonany przez niego autoportret, nawiązujący do rysunków Albrechta Dürera.

Zbigniew Lubicz – Miszewski
fotografie z archiwum Krzysztofa Lewczaka