Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Lekcje patriotyzmu

Lekcje patriotyzmu

Dr Krzysztof Kunert – dyrektor programowy Radia Rodzina zaproponował burmistrzowi Markowi Długozimie, by trzebniczanie wzieli udział w rozmowie na temat „Jak dzisiaj problem patriotyzmu widzimy i jak realizujemy go na co dzień”.

Pan burmistrz zaproponował, by w wywiadzie wystąpili Antoni Godycki-Ćwirko i Zbigniew Lubicz-Miszewski – członkowie Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej.

Audycja została wyemitowana 20 lutego b.r., ale warto przywołać parę punktów, które udało się szerzej omówić, nawiązując do zasadniczego tematu koncentrującego się wokół zagadnienia – „współczesnego patriotyzmu”.

Słowo patriotyzm pochodzi od słów pater – ojciec, patria – ojczyzna. Jak mówił ks. profesor Antoni Kiełbasa – zdrowy patriotyzm tam się rozwija, gdzie istnieje fundament zdrowej rodziny. Tak jak każdy z nas ma swoich rodziców, tak też każdy przez swoich rodziców i miejsce urodzenia oraz wychowania należy do konkretnej społeczności danego narodu.
Warto przypomnieć przestrogę marszałka Józefa Piłsudskiego: Kto nie szanuje i nie ceni przeszłości Ojczyzny, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości, ani prawa do przyszłości.

Były Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski w dokumencie „Deklaracja Patriotyzm Jutra” pisze: Uważamy, że dzisiaj, w integrującej się Europie, patriotyzm pozostaje cnotą obywatelską o wyjątkowo wielkim znaczeniu nie tylko dla losów niepodległego państwa, ale także dla możliwości budowania prawdziwie obywatelskiego społeczeństwa… Uważamy, że na państwie polskim ciąży odpowiedzialność za prowadzenie działań budzących i wspierających patriotyzm następnych pokoleń. Realizacja takiego celu wymaga systematycznie prowadzonej edukacji patriotycznej.

By naświetlić specyfikę pierwszych lat powojennych i realia, w jakiej rzeczywistości żyli mieszkańcy Ziemi Trzebnickiej po 1945 r., powinno się zacytować wiersz J. B. Kosa „Trzebnico nasza zielona”: Z kieleckiej ziemi, spod Łysicy, Z poznańskich równin, z miasta Lwowa, Na Śląsk przybyli osadnicy, Aby na nowo dom budować… Do Trzebnicy przybyli wtedy osadnicy z kresów wschodnich, z polski centralnej z obozów i emigracji.

W 2015 roku z racji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej TMZT wraz z burmistrzem Trzebnicy Markiem Długozimą planuje nadać szczególną rangę uroczystościom patriotycznym i rocznicowym. Trzebnica była pierwszą siedzibą władz wojewódzkich, przypomnieć należy uratowanie bazyliki i klasztoru przez siostry boromeuszki, przybycie Salwatorianów do Trzebnicy – ks. dziekana Wawrzyńca Bochenka – gorącego patrioty, który potrafił swymi płomiennymi kazaniami zjednoczyć wszystkich przybyszów z różnych regionów Polski i Kresów do tego aby na nowo dom budować…

W tym roku obchodzimy również 70-lecie polskiej administracji kościelnej na Dolnym Śląsku.
W naszej działalności – w publikacjach (w roczniku „Brzask”) i na spotkaniach z młodzieżą szczególną wagę przykładamy do edukacji patriotycznej organizując lekcje regionalne z uczniami szkół trzebnickich, pokazując prezentacje multimedialne nt. historii Polski, Trzebnicy i okolic. Organizujemy również spotkania z pionierami ziemi trzebnickiej – pierwszymi osadnikami, którzy „swoją Ojczyznę” przywieźli w sercu i musieli tutaj, na tej „obcej ziemi”, zasiać od nowa „ziarna Patriotyzmu” i pielęgnować pamięć o ojcowiźnie, w której naczelnymi hasłami były: Bóg, Honor, Ojczyzna.

Od wielu lat wydajemy pozycje książkowe przypominające wkład pierwszych osadników w kształtowanie powojennej rzeczywistości. Jednym z nich był Jan Klich – działacz ludowy, poeta i pamiętnikarz, który zamieszkał w Pęgowie i był wójtem w Wiszni Małej. Jego patriotyczne wiersze pisane w czasie I i II wojny światowej do dziś budzą uznanie i zaskakują aktualnością i żarliwym patriotyzmem. Losy Ojczyzny związane są u niego z martyrologią i mistyką polskiego romantyzmu. W naszym roczniku Brzask z 1984 r. Władysław Dynak przedstawił jego sylwetkę i wiersze w artykułach: „Poeta ludowy z Pęgowa” i „Wiersze o ojczyźnie.”

Oto jeden z jego wierszy przepełniony – jak u Juliusza Słowackiego – gorącą miłością do Ojczyzny:

SMUTNO MI BOŻE

Smutno mi Boże, że nam zmartwychwstałą
Wicher niezgody Ojczyzną pomiata,
Że mamy duszę niewolą skarlałą,
Żeśmy są szopką i cyrkiem dla świata,
Że nam Ojczyznę niezgody pług orze
Smutno mi Boże!

Smutno mi Boże i serce mnie boli,
Kiedy Ojczyznę ktoś ze czci odziera,
Kiedy Jej bluźni, urąga do woli
I Jej Majestat poniża do zera.
Gdy tym bluźnierstwom kresu nie położę,
Smutno mi Boże!

Smutno mi Boże! Ta, co mocą Pana
Z burzy dziejowej nam zmartwychpowstała,
Ta dla nas święta i niepokalana,
Gdy syn wyrodny nienawiścią pała
I nożem zdrady wnętrzności Jej orze
Smutno mi Boże!

Smutno mi Boże, że z ojców ołtarzy
Jeszcze prywaty nie zdjęli synowie,
Zgodną współpracą nikt drugich nie darzy,
Szkodząc wzajemnie w Ojczyzny budowie.
Choć wróg nie zdoła, prywata nas zmoże
Smutno mi Boże!

Smutno mi Boże, że wszyscy mieć chcieli
Polskę dla siebie, dla uciech i zysków,
Że w snach zwodniczych jedynie widzieli
W Niej raj rozkoszy i złotych półmisków.
Innej wolności nie chcieli znać może
Smutno mi Boże!

W 2012 r. TMZT – w ramach obchodów Dnia Pioniera – zorganizowało cykl spotkań z pionierami ziemi trzebnickiej. 11 maja 2012 r. znany trzebniczanin, weteran walk II wojny światowej – Adam Broniecki wspominał moment wywózki całej rodziny na Sybir w czasie ostrej zimy, najważniejsze walki na szlaku bojowym i pierwsze lata powojenne w Trzebnicy. Uczniowie Gimnazjum nr 1 im. ks. Henryka Brodatego w Trzebnicy z zapartym tchem słuchali barwnych opowieści o bitwach. Broniecki opowiadał tak żywo i przekonywująco, że uczniowie byli jakby uczestnikami tych bitew. Adam Broniecki zdecydował się na zebranie swoich wspomnień i wydanie książki za namową Antoniego Godyckiego-Ćwirko, który nie tylko wysłuchał i spisał relacje Adama, lecz również pomógł w zebraniu dokumentów i opisie zdjęć. Alicja Stręk-Tworek, która całość wspomnień opracowała, z wielkim pietyzmem podeszła do zbioru dokumentów, ocalałych fotografii, dyplomów i rodzinnych pamiątek. Książka najpierw została wydana w małym nakładzie przez autora, a po jej lekturze burmistrz Marek Długozima docenił wagę tych wspomnień i ich znaczenie dla naszej społeczności i sfinansował profesjonalne wydanie tej książki w nakładzie 300 egzemplarzy.

W listopadzie 2012 r. ukazała się książka „Ocalone wiersze i poematy” Zygmunta Sadowskiego. Rodzina Sadowskiego, mieszkająca obecnie w Trzebnicy, zdołała ocalić część rękopisów poety. Tom wierszy prezentuje utwory, które powstały w latach 1901-1917. Większość z nich powstała pod zaborem rosyjskim. W 1945 r. wraz z rodziną przybył na Dolny Śląsk, do Trzebnicy. Szczególne podziękowania należą się pani Alicji Stręk-Tworek – członkowi zarządu TMZT, za pracę edytorską i wydanie tego tomiku wierszy. Trzeba było niemałego wysiłku, by uporządkować i odczytać stare, podniszczone rękopisy i dokonać wyboru wierszy i poematów do publikacji. Trzeba wyrazić uznanie prawnukowi poety – Gerardowi Skalskiemu za próbę ocalenia i wydania, choć na razie w bardzo skromnym nakładzie wierszy i poematów Zygmunta Sadowskiego. Sadowski wpisuje się idealnie w nurt poezji romantycznej, dla której najważniejsze były: głęboki patriotyzm, umiłowanie kraju ojczystego, gotowość poświęcenia się dla własnego narodu i do podejmowania walki przeciw wrogom Polski. Żeby przybliżyć czytelnikowi tematykę tych patriotycznych wierszy i głęboką wiarę poety w boską opiekę, warto przytoczyć dwa fragmenty wierszy Zygmunta Sadowskiego, by zaakcentować jego głęboką wiarę w mające nastąpić zmartwychwstanie Ojczyzny:

Matka Ojczyzna, w strzępy poszarpana
Przemocą wrogów, samowolą synów,
Niech zmartwychwstanie! w morzu krwi skąpana –
Do nowej sławy i do nowych czynów.

Niech uschnie dłoń ta, co mieczem władała,
Co pod Grunwaldem raziła Krzyżaków,
Jeśli zapomnim, że Europa cała
Patrzy i czeka wskrzeszenia Polaków.

Prawie, co roku pan Antoni Godycki-Ćwirko odwiedza rodzinne Kresy. Ponieważ cały czas ludzie z Kresów emocjonalnie są związani z miejscami pamięci, Antoni podtrzymuje więzy łączące nas z tamtejszą Polonią i odświeża wspomnienia z ziemi, która wydala tylu znakomitych Polaków – pisarzy, poetów, kompozytorów i polityków. Pan Antoni wydał własnym nakładem kilka egzemplarzy książeczki „Polskie ślady na Kresach”. Jest to krótka relacja z nostalgicznej podróży do serca przedwojennego województwa poleskiego. Na Białorusi odwiedził kolejno stare polskie miejscowości: Brześć, Skoki, Kobryń, Kosów Poleski, Baranowicze, rodzinną Nową Mysz, Stołowicze, Kołdyczewo, Zaosie, Arabowszczyznę, Jezioro Świteź i Nowogródek. Pan Antoni przypomina podstawowe informacje o tych miejscowościach i o wybitnych Polakach, którzy wpisali się w historię Polski i rozsławili te ziemie. Tam wszędzie gdzie był, kultywowane są polskie zwyczaje i tradycyjna polska obrzędowość, utrzymywane są bardzo żywe związki z Polską i zachowane są w wielu miejscowościach i wioskach „pomniki pamięci”.

W lutym 2007 roku w Gimnazjum nr 1 w Trzebnicy z udziałem pana Antoniego odbyło się spotkanie pod hasłem „Polskie ślady na Wschodzie”– utrzymującego kontakty z Polonią na Białorusi i w Kazachstanie. Głównym tematem spotkania była relacja z dwukrotnego pobytu pana Antoniego w Pietropawłowsku, gdzie mieszkają jego krewni. Opowiadał on młodzieży o nawiązanych w tym czasie kontaktach z Domem Polskim w Pietropawłowsku. Podczas tego spotkania, na prośbę nauczycielki języka polskiego, że Średniej Szkoły Odrodzenia Narodowego w Pietropawłowsku – pani Mariny Tiabus, zachęcił gimnazjum do współpracy. Właśnie wtedy zrodził się pomysł nawiązania korespondencji z młodzieżą z Kazachstanu – potomkami Polaków, dla których – z powodów historycznych – ten daleki kraj stał się kiedyś drugą ojczyzną. Te kontakty stały się podstawą rozpoczęcia owocnej współpracy między szkołami. 19 września 2009 r. roku z inicjatywy Alicji Stręk-Tworek, pani dyrektor Gimnazjum nr w 1 Trzebnicy-Beaty Śródki oraz Zarządu TMZT, zaproszono do Trzebnicy 12-osobową grupę z Zespołu Wokalno-Tanecznego „Pokolenie” z Pietropawłowska. Organizacja przyjazdu, która trwała od stycznia 2009 r., opieka nad grupą, realizacja programu pobytu – wszystkie te zadania realizowane były przez członków TMZT, nauczycieli, uczniów Gimnazjum nr 1 w Trzebnicy i wolontariuszy społecznie, bez dofinansowania ze środków ministerialnych czy unijnych. Honorowy patronat nad całym przedsięwzięciem objęła śp. Aleksandra Natalli-Świat. Swą pomoc organizacyjną zaoferował śp. ksiądz profesor Antoni Kiełbasa. Za nimi poszli inni – liczni sponsorzy i wolontariusze. Decydującym organizacyjnie było wsparcie pana Burmistrza Marka Długozimy, który z budżetu miasta sfinansował tej grupie podróż lotniczą. Dzięki życzliwości pana Andrzeja Borodycza za symboliczną kwotę zorganizowany został transfer grupy z lotniska Schoenefeld w Berlinie i powrotem.

25 września 2009 r., w dniu jubileuszu 10-lecia Gimnazjum nr 1 w Trzebnicy, w auli szkolnej odbył się niecodzienny koncert, w którym Zespół „Pokolenie” z Pietropawłowska dał popis swoich talentów wokalno-tanecznych. Młodzież zaprezentowała odziedziczone po dziadach i ojcach, pieczołowicie pielęgnowane tradycyjne polskie tańce i piosenki oraz pokazała historie swych rodzin o polskich korzeniach, ilustrowane starymi zdjęciami i dokumentami. Była to wzruszająca lekcją patriotyzmu, który tak bardzo jest tam pielęgnowany przy okazji polskich świąt państwowych i religijnych.

Nasi rodzice i dziadkowie przeżyli w Trzebnicy swoje najpiękniejsze lata młodości, dorosłego życia, ziemia trzebnicka stała się dla nich drugą Małą Ojczyzną. Na progu roku 2010, przed 65. rocznicą zakończenia II wojny światowej Zarząd TMZT, zwrócił się do burmistrza Marka Długozimy, by odnowić pomnik Pionierów Ziemi Trzebnickiej, akcentując tym samym rolę, jaką odegrali w budowie nowej, powojennej rzeczywistości, pomnik, który będzie symbolem ich trudu, poświęcenia i ciężkiego życia na tej zniszczonej wojną ziemi. Model rzeźby wykonał artysta rzeźbiarz Krzysztof Lewczak wg. projektu artysty – plastyka Zbigniewa Lubicz-Miszewskiego. W projekcie orła nawiązano do piastowskiej przeszłości tych ziem, wkomponowując w jego sylwetkę, przepaskę z krzyżem, jaką widzimy na tumbie księcia Henryka Brodatego w trzebnickiej bazylice.

Dotychczasowy cokół, który był postawiony 30 lat temu, 19 kwietnia 1985 r., obłożono płytami marmuru, a na skalnym bloku zamontowano „piastowskiego orła”, który właśnie przysiadł na tej skale. Na płycie granitu, z przodu umieszczono napis: PIONIEROM ZIEMI TRZEBNICKIEJ – BY OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA TEN CZAS I TYCH LUDZI, KTÓRZY PRZYBYLI TU Z CENTRALNEJ POLSKI KRESÓW WSCHODNICH ORAZ MIEJSC DEPORTACJI I EMIGRACJI.

Projekt pn. „Ocalić od zapomnienia – Pomnik Pionierów Ziemi Trzebnickiej” został zrealizowany przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu, w ramach działania „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju”. Kwota przyznanej pomocy wyniosła 17 839,50 zł. Dotacja Urzędu Gminy na wykonanie rzeźby orła wyniosła 7 645,50 zł.

W 2015 roku również TMZT włącza się w rocznicowe obchody 70-lecia zakończenia II wojny światowej. Inicjatywa ufundowania w Trzebnicy nowego Pomnika Katyńskiego, stojącego na Skwerze św. Jana Pawła II przed bazyliką, narodziła się 16 marca 2014 r., kiedy to dotychczasowy Krzyż Katyński został zniszczony przez wichurę. Powstał wtedy społeczny komitet odbudowy pomnika, a burmistrz Marek Długozima obiecał wsparcie finansowe przy realizacji tego przedsięwzięcia. Pomnik – Krzyż będzie wykonany z granitowych bloków i będzie miał wysokość 6 metrów. Po raz pierwszy będzie można przy nim złożyć hołd wszystkim ofiarom II wojny światowej. Proponujemy umieszczenie tam następującego tekstu: POLAKOM POLEGŁYM ZA WOLNĄ POLSKĘ: – ŻOŁNIERZOM WRZEŚNIA 1939 r. – ŻOŁNIERZOM ARMII KRAJOWEJ – ŻOŁNIERZOM ROZSTRZELANYM W KATYNIU, MIEDNOJE I OSTASZKOWIE – ŻOŁNIERZOM POLEGŁYM NA WSZYSTKICH FRONTACH II WOJNY ŚWIATOWEJ – OFIAROM CYWILNYM –– ZAMORDOWANYM W ŁAGRACH SOWIECKICH I NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH – OFIAROM NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH – OFIAROM SYBIRU (i również) – OFIAROM SMOLEŃSKA.

W audycji tej Antoni Godycki-Ćwirko szeroko omówił i opisał rzeczywistość pierwszych dni po przyjeździe do Trzebnicy, rolę obu księży – ks. Wawrzyńca Bochenka i Grzegorza Czecha i serdeczne związki łączące nas z Polonią na Białorusi i w Kazachstanie.

Zbigniew Lubicz-Miszewski

Skomentuj