Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Śladami wąskotorówki

Śladami wąskotorówki

Po raz czwarty grupa entuzjastów trzebnickiej kolejki wąskotorowej wyruszyła w sentymentalną podróż śladami dawnego składu kolejowego, który niegdyś łączył Trzebnicę z Wrocławiem. Symboliczny rajd to uczta dla miłośników historii, którzy dążą do zachowania w pamięci mieszkańców Trzebnicy tego wyjątkowego zabytku, jakim była kolej wąskotorowa.

W sobotę 2 lipca uczestnicy rajdu zebrali się przy dawnej stacji kolejowej Trzebnica-Zdrój, gdzie od zeszłego roku stoi odrestaurowana lokomotywa, będąca pomnikiem upamiętniającym Wrocławską Kolejkę Dojazdową do Trzebnicy. Oficjalnie uczestników przywitał burmistrz Gminy Trzebnica Marek Długozima, życząc wszystkim miłych wrażeń podczas przejścia szlaku oraz udanego pikniku na stacji Węgrzynów. Później Burmistrz wspólnie z Sekretarzem Danielem Buczakiem oraz inicjatorami tego pomysłu – Tomaszem Łamaszem – pasjonatem kolejki wąskotorowej, Zbigniewem Lubicz-Miszewskim – prezesem TMZT, Grzegorzem Chandohą – członkiem zarządu Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, Zbigniewem Mroczkiem oraz Tomaszem Polem – współautorem monografii o wąskotorówce, odsłonili krzyż św. Andrzeja, który ubogacił teren przed pamiątkowym wagonem kolejki. Następnie sympatycy wąskotorówki, mieszkańcy Trzebnicy i przyjezdni goście wyruszyli w kierunku Węgrzynowa, gdzie rajd miał swój finał.

W związku z upałami organizatorzy zapewnili uczestnikom marszu wodę, opiekę medyczną oraz w razie konieczności transport. Na trasie o bezpieczeństwo zadbała Gminna Straż Miejska, a szlak został przygotowany przez Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej Ergo. Skoszono trawę, usunięto krzaki, zarośla oraz stosy połamanych gałęzi i śmieci. Dzięki temu jest możliwe przejście całego odcinka trasy dawnej kolejki. Obecnie torów już nie ma, ale zachowała się oryginalna podsypka. Niektórym trudno było sobie wyobrazić, że jeszcze 25 lat temu tą przepiękną trasą kursowała lokomotywa z małymi wagonikami.

Na czele wyprawy stanął członek Klubu Entuzjastów Trzebnickiej Kolejki Wąskotorowej – Tomasz Łamasz, który z wielkim sentymentem opowiadał historię kolejki. W tym roku miał wyjątkowe szczęście i na szlaku znalazł stary, oryginalny gwóźdź do mocowania szyn. Z pewnością obiekt trafi do Muzeum Regionalnego w Trzebnicy, gdzie obecnie można zobaczyć fantastyczną wystawę poświęconą trzebnickiej kolejce wąskotorowej.

Przybycie do Węgrzynowa zajęło rajdowiczom niespełna dwie godziny, gdzie na wejściu usłyszeli dobrze znany wszystkim utwór muzyczny “Jedzie pociąg z daleka”. Po dotarciu do celu – uczestników serdecznie przywitała sołtys Węgrzynowa Małgorzata Kralka. Tradycyjnie gości poczęstowano domowym kompotem oraz chlebem ze smalcem i ogórkiem. Nie zabrakło również pysznych wypieków tutejszych gospodyń, owoców i innych przysmaków. Jedna z mieszkanek Węgrzynowa zapoznała gości z historią wsi, jej mieszkańców oraz walorach krajobrazowych.

Dla dzieci przygotowano gry i zabawy oraz kącik malucha. Ponadto ogromną radość najmłodszym sprawił wóz Ochotniczej Straży Pożarnej z Marcinowa oraz przejażdżka kucykiem i wspólne pieczenie kiełbasek na ognisku. Pomimo deszczu przyjęcie się udało i wszyscy doskonale się bawili. Po zakończeniu spotkania uczestnikom rajdu zapewniono powrót autobusem do Trzebnicy.

Źródło: trzebnica.pl

Skomentuj