Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Top

Nie skomentowano

Exlibrisy z Kocich Gór

Exlibrisy z Kocich Gór

Pomysłodawcą wizualizacji kotów z Kocich Gór był Zbigniew Lubicz-Miszewski. W lipcu 2010 r. Towarzystwo Miłośników Ziemi Trzebnickiej i Gmina Trzebnica zainicjowały akcję „KOTY Z KOCICH GÓR”. Tak więc koty zyskały okazję aby na stałe zadomowić się w krajobrazie Trzebnicy i okolicznych wzgórz.

Na trzebnickim rynku stanęła rzeźba z granitu – Młoda Para: Kociogórek i Lubuszka. Następne koty stopniowo pojawiły się w różnych miejscach Trzebnicy. Rzeźby kotów i maszkarona na pręgierzu, zaprojektowanych przez Zbigniewa Lubicz-Miszewskiego wyrzeźbił Grzegorz Śpiewak. Zarówno trzebnicki pręgierz stojący na rynku przed ratuszem, jak i figury kotów wykonała firma: Paweł Rutkowski – Zakład Kamieniarski w Malinie. Zachęcamy mieszkańców Trzebnicy do wsparcia tej inicjatywy i stawiania kotów w ogródkach i przed domami. Niech te trzebnickie koty będą elementem na trwale związanym z tą ziemią i niech promują Trzebnicę w Polsce, Europie i na świecie. Zachęcamy również do pisania wierszy i piosenek o kotach. Niech koty z Kocich Gór staną się logo i marką Trzebnicy i Kocich Gór!

trzebnica-rynek-koty

Wśród ekslibrisów wykonanych przeze mnie, jest parę z kotami. Kot w wielu rodzinach jest kochany, rozpieszczany, a nawet uważany za członka rodziny. Koty kochamy za przytulanki – mruczanki, za pełne godności filozoficzne spojrzenie, za niezależność i pewną wyniosłość. Kot jest samotnikiem chodzącym własnymi drogami, cechuje go nieufność i powściągliwość w zawieraniu przyjaźni z ludźmi. Człowiek, który chciałby postępować z kotem tak, jak z psem, napotka opór i nie zdobędzie przyjaźni. Natomiast człowiek o skłonnościach domatorskich, spragniony spokojnego rytmu życia zdobędzie dozgonną przyjaźń kota, bez względu na to, czy to będzie kot rasowy, czy „dachowiec”. Coś magicznego i tajemniczego jest w naturze kota… – jedwabiście miękkie i połyskujące futerko, duże, pełne wyrazu oczy, sprężystość i elegancja ruchów, ukryta siła i temperament połączone z wdziękiem przypominają nam charakterystyczne cechy i sposoby zachowania swych dziko żyjących przodków – wielkich kotów – lwów i tygrysów. Koty towarzyszą nam w czasie pracy i w czasie odpoczynku, na balkonie i w domu, w kuchni i przy komputerze, co utrwalił na zdjęciu parę lat temu Marcin Mazurkiewicz – mój kotek spał na komputerze. Gdy siedziałem przy komputerze kot często siadał mi na grzbiecie i mnie grzał, albo w zimie grzał się pod lampą na biurku, a przednie łapki trzymał na mojej prawej ręce, mimo że wystukiwałem palcami litery na klawiaturze komputera…

Logo Kociej Góry – to oczywiście kot – uskrzydlony lecący nad Kocią Górą na tle rozgwieżdżonego nieba, na którym wybuchają gejzery sztucznych ogni. Od wielu lat Trzebnickie Święta Sadów łączyły się z masowymi imprezami, organizowanymi na Kociej Górze, stąd ekslibris Trzebnickiego Święta Sadów z 1992 roku. Inicjatorem „ożywienia” Kociej Góry był Roman Chandoha”, który dostał od TMZT za te inicjatywy statuetkę „Zaczyn”, co jest uwidocznione na ekslibrisie. Na 40-lecie Biblioteki Publicznej w Trzebnicy wykonałem ekslibris z kotkiem lecącym nad Kocią Górą. Marcinek dostał ekslibris z kotem –lwem wyskakującym z księżyca.

Jednego kota o dwóch twarzach tworzy para z Amsterdamu, a Małe Muzeum Ludowe w Marcinowie, w którym jest wszystko, gdzie każdy eksponat ma swoją historię i duszę, bez psów i kotów było by puste i ciche…

Na międzynarodowy konkurs we Włoszech wysłałem ekslibris na którym kot i lis namawiają Pinokia żeby szedł do krainy cudów. Dla wujostwa wykonałem ekslibris na którym kot Murdzyk łasi się do nóg Magdy i Leszka Sawickich – globtroterów, dla koleżanki – plastyka, Teresy Róg, która lubiła prace domowe „na drutach” ekslibris z Samantą, której ogonek zmienia się w pędzel malarski, a na zamówienie gościa z zagranicy H. Hanleta – ekslibris ze słońcem – Wagą, kotem z księżycowym ogonem i sową. Ostatnio poproszono mnie o wykonanie ekslibrisu dla starszej pani, Lidii Malagi, która bardzo lubi koty i psy.

Wszystkie te ekslibrisy (oprócz ekslibrisów: Małego Muzeum w Marcinowie, Heleny Malagi”– rysunki) i „Kociej Góry” – plansza graficzna, to są linoryty odbite na zwykłej wyżymaczce od starej pralki „Frani”.

Zbigniew Lubicz-Miszewski


KOTY Z KOCICH GÓR

Dachowiec, Puszek,
Przylepka, Okruszek,
Moczymorda, Świszczypała,
Wagabunda i Prychała.
Kociogórki farmazony,
w Kocich Górach mają trony.
Za kot-arą się chowają,
a w kot-linakach skrytki mają.
A w kot-łowni jak zimują
całe noce tam balują.
W letnie parne noce
pełne kotów są lunaparki,
gdy miłość wyznają sobie kanarki,
prym na balach wiodą
w czarnych frakach koty.
Night parady – nocne Marki
pełne par są miejskie parki,
Koty-liony i try-koty
krynoliny i żaboty.
Na kot-wicy balansują,
wniebogłosy hałasują.
Kocia muzyka
do księżyca leci.
Kocio-kwik, łos-kot
budzi w nocy dzieci.
Ale pan Konstanty
ma radę na takie kłopoty.
Kociolog z nie lada,
– wie jak uciszyć koty,
by w końcu cisza zapadła…
Radykalnego fortelu trzeba
i… drabiny wysokiej do nieba.
Trzyma w ręce złotą klatkę,
łapie księżyc w siatkę
(w siatkę na nocne motyle),
bach! – księżyc do klatki,
klatkę na kluczyk zamyka
i tyle…
Na kocich łbach Mlecznej Drogi
somnambulicy zagubieni
w poksiężycowej mgle
gubią swoje nogi,
– każdy zasnąć chce.

Co wynika z tego wierszyka?
– że bez kogoś
kto czuwa w nocy właśnie,
nikt z nas spokojnie nie zaśnie.
Ale poetę to wprost zachwyca,
że koty drą się czasem kochani – tak pięknie,
kobaltową nocą do księcia – Księżyca.

Zbigniew Lubicz-Miszewski


Słownik kotów z Gór Kocich 

Kotara – połączenie kota z papuga arą
Kotlina – kot chodzący po linie
Kotwice – kot robiący kawały (wice)
Kotłownia – miejsce łowów kota
Kotylion – skrzyżowanie kota z lwem
Kiciochondryk – kot chory na nieuleczalną melancholię
Kotemplacja – medytacja kotów przed snem
Kocie łby – bruk istniejący jeszcze na niektórych ulicach w Trzebnicy (ul. Drzymały)
Kocia muzyka – kotofonia
Kociokwik – inaczej jazzkot
Łoskot – odgłos grzmotu w Kocich Górach
Kotok – słychać na wiosnę w Kocich Górach (inaczej kotospad)
Przylepkot – kot dobry na rany duszy
Kotpuszek – kot nadający się na przytulankę dla dzieci
Dachowiec – kot-lunatyk
Kot-mleczarz – kotróżnik po mlecznej drodze
Błyskotki – kocia biżuteria
Tok –kot tokujący na wspak
Kot-letki – kot po kuracji odchudzającej
Kot-let – pokarm kotletów (kocich atletów)
Koteria – koci gang
Elek-try-kot! – wyładowanie elektryczne u kotów
Maskotka – zabawka, sztuczna kotka, przytulanka
Stukot – odgłos 100 biegnących kotów
Terakota – glinka nadająca się do lepienia kotów
Warkot – wojna kotów
Bojkot – kot który się wszystkiego boi
Koturn – kot udający się w tournee
Markotny – kot bardzo kotny z dobra marką
Bełkot – inaczej mamrokotanie
Szkot – sknera, liczykrupa, skąpiradło, dusigrosz, kutwa, harpagon…
Kotburger – kot Karola Strasburgera
Trajkotanie lub trajkocenie – głośne klekocenie jak coś się nagle roztrajkoci
Wałkot – koci wałkoń
Kotły – podstawowy instrument muzyczny w kociej orkiestrze

Zbigniew Lubicz-Miszewski

Skomentuj